| Zakładanie kurników |
|
Przed dwoma laty postanowiłem zostać hodowcą drobiu. Zamarzyło mi się dziewięćdziesiąt kur. Pomyślałem, że wyznaczę w dla nich w stodole kurniki i będę zarabiał na jajkach. Jak powiedziałem tak zrobiłem? Miejsca kury miały naprawdę sporo. Miałem świadomość, że przynajmniej w nocy musza być rozdzielone. Przy takiej ilości, jeśli skupią się razem cześć może po prostu się udusić. W tym celu postanowiłem postawić ścianę rozgraniczającą. Użyłem do tego podmurówki z cegieł, potem poszła płyta warstwowa. Wyszło nawet nieźle. Ściana była prosta, prawie jak oryginalna. Oczywiście musiałem również wykonać elementy wyposażenia. Jakieś grzędy, gniazda i inne rzeczy. Poszło mi sprawnie. Wkrótce miejsca dla kur były gotowe. Wtedy zająłem się wybiegiem. W końcu powinny chodzić po dworze. W końcu po wielu dniach pracy kurnik był s tanie idealnym. Drugi również. Z tak przygotowanymi pomieszczeniami mogłem spokojnie zacząć szukać kur. Nie było to łatwe, ponieważ szukałem w okresie nie lęgowym. Nie chodziło mi o kurczaczki, ale o parotygodniowe kury. Znalazłem je w końcu w miejscowości Obory. Jakiś holender prowadził tam fermę kur. I dzięki temu, że nie znał polskich standardów miał kury na sprzedaż. W żadnym innym miejscu, żadnej polskiej fermie kur nie znalazłem. |