|
Przed dwoma laty odziedziczyłem działkę z zabudowaniami na wsi niedaleko Poznania. Mieszkam w zupełnie innym miejscu. Więc prosty wniosek z tego do dzisiaj nie wiem, co z nią do końca zrobić. Na działce stoi poniemiecki dom w dobrym stanie. I to jest bardzo fajne. Ale oprócz tego stoją stodoły. Jedna murowana a druga to cud techniki. Płyta warstwowa, przybita na deski. Obie są po prostu potężne. Na adaptacje na dom się nie nadają, na rozbiórkę byłoby szkoda. Ciężka sytuacja.. Myślałem, żeby jedna z nich przerobić na kurniki. Nie byłby to głupi pomysł, gdyby nie fakt, że nie mieszkam w tym miejscu. A kurniki mogą być, co najwyżej z kurami, które trzeba karmić. Ja nie miałbym na to czasu. Najprawdopodobniej zdecyduje się na rozbiórkę jednej z nich. Uzyskaną w ten sposób czysta działkę sprzedam. A dzięki zarobionym pieniądzom będę mógł wyremontować dom. Jednak to wszystko nie będzie tak proste. Jest jeszcze współwłaścicielka, która chce budować jakieś hale. Ja się na to oczywiście nie zgadzam. Myślę, że bez rozprawy stwierdzającej w sądzie dział spadku niewiele da się zrobić. Póki, co jest to sytuacja patowa. Mam działkę i nie mogę nią niej nic zrobić. Jak, w miarę szybko rozwiązać ta sytuację? |