|
Czy można żyć na wsi mając styl bycia osoby z miasta? Można. Szczególnie zaraz po przeprowadzce. Ale taki stan może trwać do czasu. Przykładów na tą tezę mógłbym podąć wiele. Znam kilka osób, które budowały się na wsi trochę narzekając na wszystko, co wokół widzą. A to, że sąsiadowi krowy ryczą, a to, że obory takie duże. A to, że przy ulicy chodnika nie ma. W mieście przecież był. Po prostu nie mogli się przyzwyczaić do innego życia, bo życie na wsi kompletnie się różni od życia w mieście. Więc ludzie z miasta, przyjeżdżając na prowincję bardzo powoli akceptowali stan, jaki widzieli. Ale w końcu to się stawało faktem. Zaczynali mówić super, że mieszkamy na wsi. Watro był się tu przeprowadzić. A potem przychodził kolejny etap. Fascynacja wsią i wszystkim, co z nią związane. Tak miała moja żona, tak miało wiele innych osób. Zaczynało się od stwierdzeń w stylu ładne te kurniki prawda? Następny etap był dużo gorszy. Padało hasło a może kupimy z trzydzieści kur? Cóż, trudno odmawiać, skoro sam lubię zwierzęta. A więc gwoździe, belki, płyty warstwowe i pora zbudować kurnik. Trochę pracy to kosztowało, ale opłaciło się. Dzięki temu nasze kury będą w nowym pomieszczeniu. Wybieramy się po nie już niedługo. Ciekawe czy będą znosić ładne jajka. |